Na skrzyżowaniu ulic Węgierskiej i Kościuszki w Gorlicach stoi niewielka kapliczka z XVI-wieczną rzeźbą Chrystusa Frasobliwego. To miejsce ma jednak znaczenie wykraczające daleko poza lokalną historię religijną. Właśnie tutaj, w 1854 roku, rozbłysła pierwsza na świecie uliczna lampa naftowa – wynalazek Ignacego Łukasiewicza, który zmienił sposób, w jaki ludzkość oświetla swoje miasta. Gorlice wyprzedziły wtedy cały świat, włącznie z Ameryką, w rewolucji oświetleniowej.
- pierwsza na świecie lampa naftowa
- rzeźba Chrystusa Frasobliwego
- miejsce narodzin przemysłu naftowego
- fascynująca historia Ignacego Łukasiewicza
- urokliwe galicyjskie miasteczko
Ignacy Łukasiewicz i narodziny lampy naftowej
Zanim lampa naftowa zawisła na gorlickim skrzyżowaniu, Ignacy Łukasiewicz – polski farmaceuta i chemik – musiał rozwiązać problem, który nurtował ówczesnych wynalazców. Oświetlenie uliczne było kosztowne, mało wydajne i dostępne tylko dla bogatych miast. Łukasiewicz pracując nad destylacją ropy naftowej opracował metodę jej oczyszczania, tworząc tak zwaną „naftę doskonałą”.
Pierwsza lampa naftowa jego konstrukcji zapłonęła 30 marca 1853 roku w witrynie lwowskiej apteki „Pod Złotą Gwiazdą”, gdzie Łukasiewicz pracował. Jej światło odpowiadało jasności 8-10 woskowych świec, co było sporym osiągnięciem. Cztery miesiące później, 31 lipca 1853 roku, lampami naftowymi po raz pierwszy oświetlono salę operacyjną szpitala we Lwowie – dzięki temu możliwe było przeprowadzenie nocnej operacji ratującej życie pacjenta.
Na przełomie lat 1853-1854 Łukasiewicz przeniósł się do Gorlic, gdzie dzierżawił aptekę i kontynuował prace nad swoim wynalazkiem. To właśnie w tym małym galicyjskim miasteczku postanowił dokonać kolejnego przełomu – zainstalować lampę naftową na ulicy.
1854 rok – światło na gorlickim skrzyżowaniu
Skrzyżowanie ruchliwych traktów handlowych w Gorlicach było idealnym miejscem do przetestowania nowego wynalazku. W 1854 roku rajcowie miejscy zapalili pierwszą na świecie uliczną lampę naftową skonstruowaną przez Łukasiewicza. To wydarzenie symbolicznie otworzyło nową erę w dziejach oświetlenia miejskiego.
Dlaczego to było takie ważne? Oświetlenie naftowe okazało się tańsze od lamp olejowych i gazowych, a zarazem znacznie wydajniejsze od świec. W niedługim czasie stało się powszechnie dostępne i w ciągu kilkunastu lat rozpowszechniło się na całym świecie. Co ciekawe, mimo że stosunkowo szybko wynaleziono żarówkę, lampy naftowe były używane przez długie dziesięciolecia – w niektórych regionach Polski jeszcze w latach 60. XX wieku korzystano z oświetlenia naftowego.
Gorlice wyprzedziły Amerykę o lata. W 1854 roku, gdy w tym małopolskim miasteczku płonęła już uliczna lampa naftowa, w Pensylwanii dopiero zaczynano odkrywać złoża ropy. To właśnie w Gorlicach i okolicach narodził się światowy przemysł naftowy – Łukasiewicz wspólnie z Tytusem Trzecieskim założył pierwszą na świecie spółkę naftową wydobywającą ropę w Bóbrce koło Krosna.
Co zobaczyć w miejscu historycznej lampy
Dziś w miejscu, gdzie zapłonęła pierwsza uliczna lampa naftowa, stoi kapliczka z repliką XVI-wiecznej rzeźby Jezusa Frasobliwego. Oryginał tej rzeźby z 1593 roku znajduje się w zbiorach Muzeum Regionalnego PTTK w Gorlicach przy ulicy Wąskiej. Według lokalnej legendy rzeźba została przyniesiona na Zawodzie (tak nazywa się ta dzielnica miasta) wraz ze wzburzonymi wodami rzeki Ropy podczas wielkiej powodzi.
Kapliczka nie jest przypadkowa – powstała właśnie po to, by upamiętnić historyczny moment zapalenia pierwszej lampy. W 2016 roku atrakcję wzbogacono o mural na ścianie budynku położonego bezpośrednio za kapliczką, na skrzyżowaniu ulic Węgierskiej i Kościuszki. Mural przedstawia tematykę związaną z przemysłem naftowym i postacią Łukasiewicza.
W 2022 roku na gorlickim Rynku stanął też prototyp lampy Łukasiewicza – współczesna replika, która pozwala turystom zobaczyć, jak wyglądał rewolucyjny wynalazek. To część szerszej inicjatywy promującej Gorlice jako „Miasto Światła” – przydomek, który miasto nosi właśnie dzięki historycznemu osiągnięciu z 1854 roku.
Gorlice – Miasto Światła i szlak naftowy
Odwiedzając miejsce pierwszej ulicznej lampy naftowej, warto poświęcić więcej czasu na poznanie całego dziedzictwa naftowego regionu. Gorlice to nie tylko punkt na mapie historii techniki – to brama do krainy „czarnego złota”, gdzie do dziś można zobaczyć wieże wiertnicze i koniki pompowe.
W mieście działa Muzeum Regionalne PTTK, które prezentuje kolekcje związane z historią przemysłu naftowego oraz lokalną kulturą. Niedaleko Gorlic znajduje się Bóbrka – miejsce, gdzie Łukasiewicz założył pierwszą na świecie spółkę naftową i gdzie dziś działa Muzeum Przemysłu Naftowego i Gazowniczego im. Ignacego Łukasiewicza. W Ulaszowicach można zobaczyć miejsce pierwszej destylatorni ropy naftowej na ziemiach polskich.
Ignacy Łukasiewicz to nie tylko wynalazca i przedsiębiorca, ale też filantrop i patriota. Wspierał finansowo ruchy narodowo-wyzwoleńcze, budował szkoły, kościoły, drogi i mosty. Za działalność charytatywną papież Pius IX nadał mu w 1873 roku wysokie wyróżnienie kościelne.
Dla kogo ta atrakcja?
Miejsce zapalenia pierwszej ulicznej lampy naftowej zainteresuje przede wszystkim miłośników historii techniki i przemysłu. To punkt obowiązkowy dla każdego, kto chce zrozumieć, jak Polska przyczyniła się do światowej rewolucji technologicznej XIX wieku.
Rodziny z dziećmi również znajdą tu coś dla siebie – historia o polskim wynalazcy, który oświetlił świat, to świetny punkt wyjścia do rozmów o nauce i postępie. Dzieci lubią konkretne, namacalne miejsca związane z wielkimi odkryciami, a kapliczka i mural dają wyobrażenie o skali wydarzenia.
Dla osób zwiedzających Beskid Niski i okolice to dobry pretekst, żeby zatrzymać się w Gorlicach na dłużej niż na chwilę. Miasto ma więcej do zaoferowania niż tylko pamięć o lampie naftowej – malownicze położenie, ciekawą architekturę i klimat małego galicyjskiego miasteczka.
Praktyczne informacje – jak dotrzeć i ile czasu poświęcić
Kapliczka z miejscem zapalenia pierwszej lampy naftowej znajduje się na skrzyżowaniu ulic Węgierskiej i Kościuszki w Gorlicach, w dzielnicy Zawodzie. To wolno dostępny punkt – można go odwiedzić o każdej porze dnia i nocy, bez żadnych opłat. Wystarczy spacer po mieście, by dotrzeć do tego historycznego miejsca.
Gorlice leżą przy drodze krajowej nr 28, która łączy Zator z Medyką. Z Krakowa to około 100 km (niecałe 2 godziny jazdy samochodem), z Nowego Sącza około 50 km (godzina drogi). Miasto ma też połączenie kolejowe i autobusowe z większymi ośrodkami w Małopolsce.
Sam punkt z kapliczką i muralem można obejrzeć w kilkanaście minut. Warto jednak połączyć wizytę z dłuższym spacerem po Gorlicach – zobaczeniem Rynku z prototypem lampy Łukasiewicza oraz wizytą w Muzeum Regionalnym PTTK przy ulicy Wąskiej, gdzie znajduje się oryginał rzeźby Chrystusa Frasobliwego. Na taką wycieczkę wystarczy zarezerwować 2-3 godziny.
Jeśli ktoś chce zgłębić temat przemysłu naftowego, warto zaplanować całodniową wycieczkę szlakiem Łukasiewicza – z Gorlic do Bóbrki (około 30 km) i Ulaszowic. Muzeum w Bóbrce oferuje zwiedzanie z przewodnikiem i prezentuje autentyczne obiekty z początków przemysłu naftowego. To już jednak osobna wycieczka, która wymaga wcześniejszego sprawdzenia godzin otwarcia i cen biletów na stronie muzeum.
Nie każdy wie, że polska nafta i wynalazek Łukasiewicza miały realny wpływ na światową gospodarkę. Gdy w 1859 roku w Pensylwanii zaczęto wydobywać ropę na masową skalę, technologia i wiedza z polskich terenów były już gotowe do zastosowania. Gorlice i okolice pokazały światu, jak wykorzystać „czarne złoto”.
Wizyta w miejscu pierwszej ulicznej lampy naftowej to nie tylko obcowanie z historią techniki. To też szansa, by docenić polską pomysłowość i wkład w cywilizacyjny rozwój świata. W epoce, gdy sztuczne oświetlenie było luksusem, wynalazek Łukasiewicza demokratyzował dostęp do światła i bezpieczeństwa na ulicach. Dziś Gorlice dumnie noszą miano Miasta Światła, przypominając o tym, że wielkie rzeczy mogą zacząć się w małych miejscach.
