Gorlice to jedno z nielicznych miast w regionie, które konsekwentnie buduje swoją tożsamość wizualną przez sztukę uliczną. Spacer po centrum zmienia się w prawdziwą lekcję historii i przyrody – na ścianach budynków czekają wielkoformatowe dzieła opowiadające o ludziach i wydarzeniach, które ukształtowały to miejsce. Murale nie są tu przypadkową ozdobą, ale przemyślaną opowieścią o tym, czym żyły i żyją Gorlice.
Największe wrażenie robi mural przy ulicy Wąskiej, tuż obok muzeum. Ignacy Łukasiewicz spogląda z wysokiej ściany – postać w pełnej krasie, otoczona symbolami epoki naftowej pionierów. To dzieło Mgr Morsa, sądeckiego artysty specjalizującego się w street arcie o charakterze historycznym i społecznym.
- unikalne murale łączące sztukę z historią
- mural Ignacego Łukasiewicza – symbol naftowej epoki
- miniaturowe owady przywracające pamięć o przyrodniku
- ilustrowana mapa szlaku dla dzieci
- monumentalne dzieło "Niepodległe Gorlice"
Mural z Łukasiewiczem – nagrodzony „Geniusz z Miasta Światła”
Ten konkretny mural to nie byle jaka malowanka. W 2023 roku zdobił trzecie miejsce w prestiżowym konkursie Krajowej Izby Gospodarki Nieruchomościami w kategorii „Mural Roku”. Powstał w ramach projektu „Łukasiewicz – polski geniusz”, dofinansowanego z programu Niepodległa.
Wybór postaci nie jest przypadkowy. To właśnie w Gorlicach w 1854 roku po raz pierwszy zapłonęła skonstruowana przez Łukasiewicza lampa naftowa. Mural przypomina o tym wydarzeniu każdemu, kto przejeżdża ulicą Wąską. Artysta precyzyjnie odwzorował postać farmaceuty i przedsiębiorcy, bazując na historycznych ilustracjach i dokumentach.
Mural przy ulicy Wąskiej zajmuje kilkadziesiąt metrów kwadratowych ściany budynku muzealnego i widoczny jest z daleka – trudno go przegapić spacerując centrum miasta.
Owady z kolekcji księdza Świeykowskiego na murach miasta
Zupełnie inny charakter mają miniaturowe murale rozrzucone po różnych zakątkach Gorlic. To seria trzynastu (a docelowo szesnastu) przedstawień owadów z kolekcji entomologicznej ks. Bronisława Świeykowskiego. Ten zasłużony przyrodnik, który był także burmistrzem miasta, zebrał tysiące motyli i owadów. Niestety jego kolekcja została zniszczona w 1915 roku podczas działań wojennych.
Mgr Mors postanowił przywrócić pamięć o tym zbiorze. Malunki wyglądają jakby wyjęte wprost z atlasu przyrodniczego – precyzyjne, szczegółowe, z łacińskimi nazwami gatunków. Pojawiają się przy muzeum, w parkach miejskich, na podwórzu ratusza. Można je traktować jako współczesną wersję tego, co ks. Świeykowski dokumentował przed wiekiem.
Miasto wydało ilustrowaną mapkę szlaku „Uliczny atlas owadów” z naklejkami dla dzieci. Po odnalezieniu kolejnego muralu można przykleić odpowiednią naklejkę. Publikacja zawiera też ciekawostki przyrodnicze o przedstawionych gatunkach. To sposób na połączenie spaceru z edukacją – zwłaszcza rodziny z młodszymi dziećmi mogą spędzić popołudnie na poszukiwaniach kolejnych owadów.
Historyczny mural „Niepodległe Gorlice”
Na ulicy Rydarowskiej, niedaleko skrzyżowania z ulicą Korczaka, znajduje się mural zupełnie innego kalibru. „Niepodległe Gorlice” to monumentalne dzieło autorstwa Ryszarda i Wiktora Paprockich oraz Piotra Marcińskiego, odsłonięte w listopadzie 2019 roku.
Kanwą kompozycji jest oś czasu zaznaczająca najważniejsze momenty dla miasta i Polski. Biało-czerwona flaga przybiera różne odcienie w zależności od sytuacji, w jakiej znajdowała się Polska. Artyści inspirowali się oryginalnymi dokumentami i zapiskami – na muralu widnieje nawet wzmianka o akcie lokacyjnym wręczonym Dersławowi II Karwacjanowi, gdzie pojawia się nazwa Gorlica.
Uwieczniono tu najważniejsze postacie związane z miastem: oczywiście Ignacego Łukasiewicza, ale też wspomnianego już ks. Bronisława Świeykowskiego. Całość zabezpieczono monitoringiem działającym całą dobę.
Mural powstał w ramach projektu „Gorlice 19-19. Wiwat Niepodległa!” i stanowi wizualną opowieść o drodze miasta przez historię – od średniowiecznej lokacji po czasy współczesne.
Dla kogo są gorlickie murale?
To atrakcja uniwersalna, choć różne grupy znajdą w niej coś innego. Rodziny z dziećmi mogą urządzić sobie grę terenową z mapką owadów – dzieciaki uwielbiają takie poszukiwania, a przy okazji poznają trochę entomologii. Miłośnicy historii docenią mural „Niepodległe Gorlice” i dzieło poświęcone Łukasiewiczowi – to konkretne opowieści bez zbędnego patosu.
Fani street artu znajdą tu ciekawy przykład murali o charakterze edukacyjnym i społecznym, z dala od komercyjnych zleceń. Mgr Mors konsekwentnie realizuje projekty, które mają sens dla lokalnej społeczności. Nie chodzi o efekt „wow”, tylko o trwałą wartość dla przestrzeni miejskiej.
Jak zwiedzać murale w Gorlicach – informacje praktyczne
Najlepiej zacząć od ulicy Wąskiej, gdzie stoi mural z Łukasiewiczem – to punkt orientacyjny i jednocześnie najbardziej efektowne dzieło. Stamtąd można ruszyć w stronę centrum, trzymając w ręku mapkę szlaku owadów (dostępna w muzeum i urzędzie miejskim). Trzynaście miniatur rozrzuconych jest po całym śródmieściu – niektóre na podwórzu ratusza, inne przy parku miejskim czy w mniej oczywistych zakamarkach.
Na ulicę Rydarowską warto wybrać się osobno – mural „Niepodległe Gorlice” znajduje się nieco z boku głównych ciągów komunikacyjnych, ale widoczny jest z daleka dzięki swojej skali.
Dostępność: Murale są dostępne zawsze i bezpłatnie – to sztuka w przestrzeni publicznej, więc nie ma godzin otwarcia ani biletów. Najlepsze światło do zdjęć jest w godzinach porannych i popołudniowych, kiedy słońce nie pada wprost na ściany.
Czas zwiedzania: Spokojny spacer z obejrzeniem wszystkich głównych murali i poszukiwaniem owadów zajmie około 1,5-2 godzin. Jeśli ktoś chce tylko zobaczyć największe dzieła (Łukasiewicz i „Niepodległe Gorlice”), wystarczy 30-40 minut.
Dojazd: Gorlice leżą przy drodze krajowej nr 28, łączącej Zator z Medyką. Z Krakowa to około 100 km (niecałe dwie godziny jazdy). Parking w centrum miasta nie stanowi problemu – płatne strefy są, ale poza weekendowymi godzinami szczytu bez trudu znajdzie się miejsce. Mural przy ulicy Wąskiej znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Muzeum Dwory Karwacjanów i Gładyszów, więc można połączyć zwiedzanie.
Mapka szlaku: Ilustrowana mapka „Uliczny atlas owadów” jest bezpłatna i dostępna w Muzeum Dwory Karwacjanów i Gładyszów oraz w Urzędzie Miejskim w Gorlicach (Wydział Informacji i Promocji). Zawiera lokalizacje wszystkich owadzich murali oraz ciekawostki przyrodnicze.
Gorlice jako galeria pod chmurką
Miasto konsekwentnie rozwija projekt murali, pozyskując dofinansowania zewnętrzne. W 2024 roku Urząd Miejski otrzymał 45 650 zł z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie na projekt „Gorlicki świat owadów” – dzięki temu powstały trzy kolejne minimurale owadzie, a uczniowie szkół podstawowych wzięli udział w interaktywnych lekcjach przyrody.
Władze miasta aktywnie szukają też nowych ścian pod murale – właściciele budynków mogą zgłaszać swoje nieruchomości, jeśli chcą, aby ich ściana została przyozdobiona w oryginalny sposób. To ciekawy model współpracy, który pozwala rozwijać galerię uliczną bez konfliktów z mieszkańcami.
Warto też zajrzeć do Galerii Sztuki Dwór Karwacjanów, gdzie od czasu do czasu organizowane są wystawy prac Mgr Morsa – można tam zobaczyć zdjęcia murali oraz fragmenty dzieł wykonane na płótnie. To dobry sposób na poznanie warsztatu artysty i kontekstu jego twórczości.
Gorlice to przykład miasta, które nie traktuje street artu jako chwilowej mody, tylko jako długofalową inwestycję w tożsamość miejsca i edukację mieszkańców.
Murale w Gorlicach nie są przypadkowym zbiorem kolorowych ścian. To spójna opowieść o historii, przyrodzie i ludziach, którzy tworzyli to miejsce. Dla turystów przejazdem to dobry pretekst, żeby zatrzymać się na godzinę i zobaczyć coś więcej niż tylko rynek. Dla tych, którzy planują dłuższy pobyt w regionie – ciekawa pozycja na liście lokalnych atrakcji, zwłaszcza jeśli w grę wchodzą dzieci.
